Wiemy już jaka będzie nasza nowa tatrzańska baza wypadowa … dziś zdradzimy Wam gdzie znajduje się hotel z najpiękniejszym widokiem w Tatrach. I nie będzie to fotomontaż.

Mieszkamy w Beskidach, góry towarzyszą nam od dziecka. To widok, który budzi nas co rano i towarzyszy w ciągu dnia. Nie powinno więc być niczym zaskakującym, że niedalekie Tatry również skradły nasze serce. Przerobiliśmy przeróżne lokalizacje, nie skłamiemy, jeżeli napiszemy, że jesteśmy przywiązani do Zakopanego i Hotel Belvedere****, który położony praktycznie w centrum Zakopanego będzie idealny dla lubiących gwar i bliskość zakopiańskich atrakcji.

Dla wszystkich tych, którzy jednakże przedkładają ciszę i spokój ponad miejski tumult, mamy absolutnie fantastyczne miejsce, będące prawdziwym spełnieniem marzeń dla każdego miłośnika natury i niczym niezmąconych tatrzańskich widoków. Zaledwie dwadzieścia parę kilometrów od tłocznego Zakopanego znajduje się Hotel Montfort, będący prawdziwym azylem w coraz bardziej zatłoczonych Tatrach. Obiekt znajduje się w Jaworzynie Tatrzańskiej na Słowacji. Przyznam szczerze, że w pierwszym odruchu chcieliśmy zachować ten adres w kompletnej tajemnicy, ale biorąc pod uwagę fantastyczną obsługę, genialną strefę wellness, zapierające dech widoki i świetne jedzenie, uznaliśmy, że byłoby nie fair w stosunku do właścicieli obiektu, aby nie zarekomendować go dalej.

Hotel został wybudowany w latach 70-tych XX wieku i funkcjonował pod nazwą „Polana”. W ówczesnych czasach był odwiedzany wyłącznie przez przedstawicieli najwyższych szczebli władzy państwowej, dyskrecję zapewniał spory i zamknięty teren otaczający hotel. Oryginalna architektura z niekonwencjonalną, półkolistą bryłą budynku niewątpliwie zachowała swoją indywidualność pomimo upływu kilkudziesięciu lat. We wnętrzach uwagę zwracają piękne żyrandole, rzeźby w drewnie, liczne przeszklenia maksymalnie wykorzystujące otoczenie zewnętrzne obiektu. Po kilku latach bezczynności (był nieczynny) hotel aktualnie jest otwarty dla gości, działając pod nową nazwą – Hotel Montfort.

Widoki z okien apartamentów to gotowy materiał na widokówkę. Swoje prawdziwe piękno i tajemnicę, którą okazał się dominujący nad okolicą, królewski Murań, odkryły przed nami dopiero po dwóch dniach pobytu, przy bardziej sprzyjającej pogodzie, aby już nieustannie cieszyć nasze oczy, aż do samego wyjazdu. Dodatkowym zaskoczeniem, dla nas – przybyszów z polskiej strony Tatr, gdzie każdy skrawek i metr kwadratowy znajduje komercyjne zastosowanie – była kompletna pustka wokół hotelu. Obła forma i tatrzański krajobraz. Tyle. Żadnych willi, pensjonatów, konkurencyjnych obiektów, budek, sklepów, term i tak dalej, i tak dalej. Można czerpać z niczym niezakłóconego piękna przyrody do woli.

Ciekawostką i dodatkową atrakcją jest lokalizacja na terenie hotelu prezydenckiego zameczku myśliwskiego Hohenlohe. Od roku 2015 ten zabytek rangi narodowej jest całorocznie udostępniany zwiedzającym (wyłącznie w czwartki z wyłączeniem świąt). Kancelaria Prezydenta Słowacji zaleca uprzednie umówienie tutaj.

Dodatkowym atutem obiektu jest przepiękny basen, który być może nie ma wymiarów olimpijskich, ale widok wprost na Murań zrekompensuje absolutnie wszystko. Niezwykle przyjemna jest również strefa saun i wellness, z jacuzzi, wygodnymi leżakami i ścieżką Kneippa. Prawdziwa oaza odpoczynku, gdzie cisza, relaks i spokojna muzyka tworzą iście sielską atmosferę. Dla gości przygotowano napoje i owoce, którymi można się częstować. Strefa wyposażona jest w ręczniki i prześcieradła (do saun), a dla każdego gościa w pokojach czekają szlafroki i pantofle. Na basenie i w saunach czas płynie jakby wolniej, jest to idealne miejsce na niepogodę, z którego korzystaliśmy z prawdziwą przyjemnością.

Na terenie hotelu są również dostępne dla gości (w cenie) siłownia, kręgle, bilard, boisko do squasha i tenis stołowy. Jest to wydzielona część z wygodnymi fotelami i stolikami.

Pod względem turystycznym jest całe mnóstwo możliwości. Z całą pewnością szlaki i trasy po stronie słowackiej są spokojniejsze, bez tłumów turystów i jeżeli nie jesteście miłośnikami poruszania się w dusznym ścisku (a zakładam, że jednak nie) to ta część Tatr jest dla Was. Już samo otoczenie hotelu jest idealne na spacery, a w bliskiej odległości znajdziecie m.in. Jaskinię Bielańską, Dolinę Białej Wody, Hrebienok, śliczny drewniany kościółek Św. Anny w Jaworzynie Tatrzańskiej. Nasze turystyczne wrażenia opiszemy w kolejnym poście.

Na zakończenie … przyznam, że było smutno wyjeżdżać, zadziałała zasada, że do dobrego szybko się przyzwyczajamy. Obiecaliśmy sobie, że nasza kolejna wizyta w Tatrach nie obędzie się bez widoku na majestatyczny Murań. Was również gorąco zachęcamy do wizyty u naszych południowych sąsiadów.


(…) Wołało i śpiewało,
Zielonym wiatrem wiało
I przeleciał biały obłok,
A słońce go przebodło,
Rozświeciło i rozwiało…”

Władysław Broniewski „Hawrań i Murań”

Write A Comment